Przegląd tygodnia 17/2009

28 04 2009

Zbliża się maj, miesiąc I Komunii Świętych. Widać to doskonale w sklepach, gdzie pojawiły się komunijne promocje i specjalne zestawy prezentów. Co powiecie na ładnie zapakowane Playstation z… Pismem Świętym?

Zestaw komunijny Zestaw komunijny

Pracownicy w firmie urlopy dzielą na dwie kategorie:
- urlop własny,
- urlop przełożonego.

- Ile masz dzieci?
- Siedmioro.
- Ile mają lat?
- Dwanaście, jedenaście, dziesięć, dziewięć, osiem, siedem i sześć.
- A potem co?  Założyłeś żonie spiralę?
- Nie, internet…

Kolejka do WC Pierwsza pomoc

Mama mówi do Jasia:
- Dzisiaj wychowawczyni znów się na ciebie skarżyła.
- To niemożliwe! Dzisiaj cały dzień byłem na wagarach.

- No, Zbychu, wybacz, ale ta twoja żona, to straszydło! Ni mniej ni więcej…
- Nie rozumiesz, Staszku. Ona ma piękne wnętrze!
- To wiesz co? Może ty ją wywróć na lewą stronę!

jee-but  Pamięć Globalne ocieplenie

Czasem bywam na giełdzie Mysłowickiej, i wyobraźnia handlarzy czasem powala mnie na kolana. Stałem ci ja właśnie przed Vectrą B z otwartą maską, a obok stoi gościu, prawdopodobnie zainteresowany klient. Gościu dokładnie ogląda auto po czym pyta, dlaczego każda śruba mocująca błotniki jest "objechana" a w dodatku z lewej strony są tylko trzy a z prawej cztery, skoro powinno być pięć po każdej. A zapomniałem że facet zaklinał się, że autko jest "bezwypadkowe", a zauważone rzeczy świadczą o czymś zupełnie innym. Na to sprzedający z mina nie wyrażając kompletnie żadnego zaskoczenia stwierdził:
- Panie, Opel zaleca co 10.000 km poluzowanie tycz śrub żeby opory powietrza były lepsze (dlatego były ruszane) a braki śrub są spowodowane tym, że była akcja serwisowa Opla, i wyjęli te śruby żeby zmniejszyć "naprężenia materiału" co powodowało pęknięcia lakieru na błotnikach.
Klientowi szczęka opadła i nie potrafił wydusić już z siebie ani słowa…

Jak nasza firma wprowadziła się do nowego biurowca, to koledzy informatycy na 3 piętrze po jakimś czasie mieli fajny widok, bo obok naszego budynku zaczął powstawać drugi bliźniaczy. Zbierali się często pod oknem i komentowali (bo każdy właśnie coś tam też rodzinnie budował – ściany przestawiał w nowym mieszkaniu tudzież panele kładł był i byli najmądrzejsi w tym temacie):
- Zobacz jak on z tą taczką idzie… Zaraz się wywali!
- Nie no co za fuszerka… Ja bym to zrobił inaczej!
- Patrzcie, przecież on sobie beton po nogach leje!
- Pierdoły nie fachowcy!
itp. itd.
Straszny ubaw mieli z tego powodu.
Jak konstrukcja nowego budynku osiągnęła już 3 kondygnacje, to jakiś majster stał na tej wysokości na rusztowaniu i tłumaczył coś swoim pracownikom. Widok miał doskonały na salę informatyków i co jakiś czas wskazywał ich okna ręką, a pracownicy jego się wyraźnie śmieli…
Informatycy skonfundowani.
W końcu jeden mówi:
- Pamiętacie jak się z nich śmieliśmy? A wiecie co ten majster teraz do nich mówi?
Cisza nastała.
- No co mówi?
A mówi tak:
- Patrzcie jak ten koleś pętlę źle założył… Albo tamten… Robi tego batcha w Pearl’’u już trzeci tydzień i poradzić sobie nie może. A ten rudy stawia środowisko testowe, a formatki testowe popodpinał od starego rlz’’a i zadowolony. Albo tamten parametry kopiuje na żywca z produkcji… Nawet nie sprawdził, że to inny produkt!
- PIERDOŁY NIE FACHOWCY!
Więcej się z fachowców nie śmieli.


Opcje

Info

Odpowiedz

Możesz używać tagów : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong> <font color="" face="" size=""> <span style="">