Luty 2012
P W Ś C P S N
« lut    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829  
Znalezione w RSSach

Kolega podesłał mi link do ciekawego artykułu w Dzienniku: Piszesz komentarze w sieci? Ile ci płacą?. Autor podaje przykłady reklamy w postaci wpisów w komentarzach czy na forach. Działania podjęte zazwyczaj przez PRowców czy agencje PR opisuje tak:

Dyskusja zazwyczaj zaczyna się niewinnie. Tak, jak wątek założony na forum miesięcznika komputerowego PC Format. „(…) mam lapa ze sprawdzonego dotychczas sklepu, ale się trochę obawiam, że może nie wytrzymać wyprawy, na jaką chcę się niedługo wybrać” – zagaduje użytkownik przedstawiający się jako Krzysztof Borsuk i załącza link do internetowego sklepu, z opisanym modelem. Odpowiada mu ~mastertoon: „Krzysztofie, ja też mam tego kompa, do którego podałeś link. Jeżdżę z nim zarówno na spotkania biznesowe, jak i na wyjazdy wakacyjne i nie miałem problemów. A nawet mi upadł parę razy”.

Dalej wypowiada się jeszcze kilka osób – padają nazwy komputerów, załączane są linki do modeli. Co w tym dziwnego? Z pozoru to zwykła dyskusja komputerowych zapaleńców. Ale to tylko pozory, bo jak się okazało, pięciu użytkowników, którzy rozprawiali między sobą, to jedna i ta sama osoba. Kilka dni temu zdemaskował ich administrator forum, Krzysztof Kozłowski. „Żałosny przykład PR-u, a właściwie umieszczania treści reklamowej, rozmowy sam ze sobą z kilku kont” – napisał na forum i wyjaśnił, że właścicielem wszystkich kont jest ta sama osoba, co więcej adres e-mailowy używany do ich rejestracji należy do firmy zajmującej się kreowaniem pozytywnego wizerunku w sieci.

Niestety, jedyny argument przeciw, to że jest to „nieetyczne”… Że ludzie są oszukiwani, bo myślą, że czytają wypowiedź zwykłych internautów, a okazuje się że to wszystko jest sfabrykowane.

Może i jest to nieetyczne, ale przynosi zysk wszystkim: piszącemu (PRowcowi, agencji…) i opisywanemu (producentowi, sklepowi…). Myślę, że bardziej chodzi o to, że nie przynosi zysku właścicielowi strony, który wolałby umieścić reklamę i wziąć za nią konkretną kwotę. Tylko czy taka reklama byłaby równie skuteczna?

Z drugiej strony nigdy nie uważałem, że produkt który ma np. w Ceneo 50 super pozytywnych opinii musi być super. Raczej gdzieś podświadomie filtrowałem wpisy i szukałem tych prawdziwych, gdzie ludzie pisali co im się nie podoba, albo z czym mają problemy. Jak komentarz jest wyłącznie na plus to jest nic nie warty…  Jest tylko jeden problem: czytelnicy muszą to zrozumieć.  Wtedy opisana forma „reklamy” nie będzie się opłacić. Ale do tego daleka droga, patrząc na poziom internetowego wyedukowania nie tylko Polaków…

Share on Facebook

One Response to “Ile płacą Ci za komentarz?”

  • dialogizpodlogi pisze:

    http://dialogizpodlogi.blogspot.com/ Czy ta strona jest O.K.? Myślę także o kryptoreklamie. Jest jedna na stronie /w celach poznawczych/, czy czytelnik strony wie, że czyta o reklamowanym produkcie? Otóż wie o tym ok. 3%.
    Czy przechodzą /wszyscy/, nie tylko ci którzy wiedzą? ok. 75%. To badanie od 3 stycznia tego roku. Przygotowuję publikację na podobny temat. Znajdzie się na przywołanej stronie.

Leave a Reply